@Opornik miałem z 6 czy 7 razy akcję, że zwierzyna wylazła na drogę w tym raz wylazł Daniel jak jechałem busem, jego poroże było prawie na wysokości dachu i uważam, że każdego zderzenia da się uniknąć.
Jak jadę przez lasy czy trasą zwłaszcza w nocy to zawsze obserwuję otoczenie, kilkadziesiąt razy widziałem ślepia gdzieś w oddali wówczas zwalniam te 10-20 km/h by w razie czego odnieść jak najmniejsze straty lub właśnie obejść się bez strat.
Każdy kurs na prawko określa, że nie zawsze prędkość dozwolona jest tożsama z prędkością bezpieczną i jako kierowcy mamy obowiązek dostosować prędkość do warunków i nie chodzi tu tylko o deszcz czy śnieg, a jak tego nie ma to lecim ile można, chodzi właśnie także o dostosowanie prędkości do wszystkich warunków i w tym zawarte jest także całe spektrum możliwych kolizji ze zwierzętami, przedmiotami itp.
Tym bardziej, że sporo zdarzeń ze zwierzętami dzieje się w obrębie znaków o tym informujących.
Zaloguj się aby komentować