Heh.
Rudziki mi się okociły w dziurze w styropianie którą zrobiłem nad gankiem żeby zamontować wywietrznik.
Teraz se siedzę na werandzie i patrzę jak rodzice cwierkają i znoszą pisklakom robaczki, jak wygrzebują je z trawnika.
Na początku trochę latały zmartwione czy im nie wyżrę potomstwa (nie uczynię tego), ale już się przyzwyczaiły.
W komórce też chyba jest gniazdo, bo widzę jak co chwila kowalik wlatuje i wylatuje.
Następny telefon muszę kupić z jakimś teleobiektywem...
#ptaki #rudzik #pisklaki #oporniksamnawsi


