
Bossowie mafii mokotowskiej i pruszkowskiej urządzili z więzienia w warszawskiej Białołęce przestępczy folwark. Handlowali narkotykami, alkoholem, sterydami i sami pławili się w luksusach. Korumpowali strażników więziennych, a niepokornych zastraszali. Tak wynika z ustaleń prokuratury w śledztwie dotyczącym największej afery w polskim więziennictwie ostatnich lat. Oto kulisy tej bulwersującej historii.

