
Władze Berlina znalazły się pod presją grupy hakerskiej, która po włamaniu do miejskich systemów informatycznych domaga się okupu za nieujawnianie skradzionych danych. Burmistrz niemieckiej stolicy Kai Wegner zapowiedział, że miasto nie zapłaci.
Jak przekazał burmistrz, żądanie okupu trafiło do władz miasta w czwartek wieczorem. Nie podał publicznie jego wysokości. Według tygodnika „Der Spiegel” hakerzy chcą jednak 30 bitcoinów.
Do cyberataku przyznała się grupa Rhysida. Według informacji przytaczanych przez zagraniczne media może ona działać z terytorium Rosji i Europy Wschodniej.
Grupa twierdzi, że weszła w posiadanie 5,79 terabajta danych należących do berlińskiej administracji. Hakerzy zapowiedzieli, że jeśli nie otrzymają pieniędzy, za siedem dni rozpoczną aukcję przejętych materiałów.
Na stronie grupy w dark webie uruchomiono licznik odmierzający czas do rozpoczęcia sprzedaży. [...]
#wiadomosciswiat #niemcy #berlin #atakhakerski #danewrazliwe #wyciekdanych #newsmax