Dla mnie to jest jakiś hardcore że goście tak skaczą po całej Polsce, gdzie nowy Sącz a gdzie Siemianowice? U mnie też koleś były burmistrz jednej wioski kandyduje w innej 100 km dalej. Kaczyński do sejmu z Kielc, jakiś łódzki troglodyta na prezydenta Warszawy, co to ma być ja się pytam?