#gownowpis #muzyka #poznan


Byłem na koncercie Hooverphonic w pozku.

Miejsce to targi i nowa sala koncertowa. Ogólnie w czwartym mieście w Polsce bieda i nie ma za wielu miejsc na średnie i większe koncerty więc większość odbywa się w niej (sala ziemii)

Jak przystało na prawdziwego Polaka, znam się na wsystkim ale akurat na inżynierii muzycznej nie.

I weź mi ktoś wyjaśnij jak można dopuścić do tego, że koncert był tak ujowo udźwiękowiony, że wokalistka brzmiała jak gdyby śpiewała przez rurę kanalizacyjną? Nie szło słowa zrozumieć. Poza tym był tak nisko poziom głośności, że mogłem rozmawiać z kumplem obok mówiąc głośno.

Jak byłem rozczarowany i nawet nie wiem na kogo mam być zły za zmarnowane 300zl.

Komentarze (1)

Zaloguj się aby komentować