Hejto.pl

#gotujzhejto

Ale smaczne się dziś wylosowało.

Zasmażony na oliwie siekany por (ze względu, że bardziej mi do ryby pasuje), łosoś wędzony, bazylia, pieprz cytrynowy, kwaśna śmietana 18% i do zagęszczenia tarty parmezan. Odrobina wody z kaparów, dla podkręcenia smaku sosu. Broń pambu nie solić! Łosoś i ser są mocno słone. Aaa, zapomniałbym - na wierch idą smażone króciutko (tylko do zmiany koloru) surowe krewetki tygrysie (tutejsza nazwa handlowa).

Można to serwować z twardym makaronem (wybitnie sprawdzają się świderki), ale dziś padło na placki ziemniaczane. Mocno kalorycznie, ale prze-smacznie.

1bdb3fd5-20a3-48e1-86f9-d98d73468c4b

Komentarze (2)

@peposlav Dokładnie taki jak podałem. Proporcji nie ma sensu podawać, bo robię na oko i pod siebie - tego też proponuję się trzymać.

Krewetki proponuję usmażyć osobno, ja tak robię. Wrzucone na sam koniec nie zetną się bardziej i nie zrobią gumowe.

Śmietany tyle, żeby sos nie wyszedł ani zbyt luźny, ani za suchy. Pamiętaj, że i tak będzie redukowany i zagęszczony parmezanem. Woda z kaparów jest przydatna, ale nie jest konieczna. Podbija jednak ładnie smak sosu. Kapary na koniec - wedle własnego gustu, tylko jeśli lubisz.

Placki kupiłem gotowce, ale widomix, że swojskie mogą być tylko lepsze. Zamiast placków może być twardy makaron (taki z pszenicy durum).

Łososia daję sporo (300-400g), bo lubię, ale też z nas troje, to zawsze ciut zostaje. Krewetek daję paczkę 380g, bo moje dziewczyny lubią. Nie używaj gotowanych, bo się nie nadają. A jeśli już, to nie poddawaj obróbce termicznej, muszą się tylko w sosie trochę podgrzać (jak już masz wszystko gotowe) i tyle.

Zaloguj się aby komentować