Girkin wypowiedział się dziś w temacie Bachmutu. Przetłumaczyłem ten fragment. Trochę naświetla to sprawę uporczywej obrony tego miasta z punktu widzenia Ukraincow.
W rejonie Bachmutu trwają ciężkie walki - PKW "Wagner" próbuje "przegryźć" obronę Sił Zbrojnych Ukrainy i zająć miasto, którego nie udało się okrążyć, ani zmusić wroga do opuszczenia pod groźbą okrążenia.
Niech moje dalsze wywody będą się nazywać jak kto woli, ale ja sam wolę "zawczasu uprzedzić" niż milczeć i patrzeć jak rozwijają się wydarzenia według rzekomo negatywnego scenariusza.
A więc: sytuacja z atakiem na Bachmut niemal „jeden na jednego” przypomina mi szturm na osadę Piaski na obrzeżach Doniecka. Piaski były zdobywane w sierpniu - na początku września przez cały miesiąc. W tym samym czasie nieprzyjaciel gromadził siły do kontrataku (który, jak wiemy, zakończył się „udanym przegrupowaniem” z rejonu Charkowa).
Szturm sił Wagnera na węzeł Bachmut-Soledar, stopniowo zawężający się „do punktu”, trwa już prawie dwa miesiące. Uzupełniły go fatalne i bardzo krwawe szturmy na Awdjijewkę i Ugledar, które poza stratami nie przyniosły siłom zbrojnym FR żadnych innych rezultatów. Ale - muszę jeszcze raz przypomnieć - nawet całkowite opanowanie Bachmutu - ze strategicznego punktu widzenia - NIE DAJE ABSOLUTNIE NIC (i tu też mamy pełną analogię z Piaskami). Wrogi front nie zostanie przełamany i będzie miał rezerwy do przywrócenia linii frontu na nowych (również wcześniej przygotowanych) pozycjach. Natomiast potencjał ofensywny Wagnera (już się wyczerpujący) zostanie niestety wyczerpany. Równocześnie wyczerpią się zapasy amunicji wydane na bezużyteczny atak na tego „mini-Verdun”.
A wróg? A wróg - zgodnie z logiką - powinien uderzyć właśnie w momencie, gdy rosyjskie jednostki uderzeniowe będą najbardziej nieprzygotowane do odparcia kontrataku. I nie musi to być kontrofensywa na dużą skalę - wróg jest w stanie zadać silny, krótki cios we wrażliwy sektor frontu już teraz - zanim zacznie się odwilż.
Dochodzą do mnie informacje o podejrzanej działalności Sił Zbrojnych Ukrainy na kierunku Wołnowachsko-Dokuczajewskim, co jest całkiem logiczne: w końcu to tutaj, w wyniku ciężkich strat podczas nieudanego szturmu na Ugledar, Siły Zbrojne RF mogą być najbardziej narażone. Ponadto w przypadku szybkiego sukcesu Siły Zbrojne Ukrainy mogą przebić się na Morze Azowskie na jak najkrótszą odległość, odcinając łączność lądową z Krymem lub po prostu narażając je na niebezpieczeństwo poprzez odbicie (lub przynajmniej sparaliżowanie) ważnego węzła komunikacyjnego Wołnowacha (czyli „gra warta świeczki”).
Mam nadzieję, że moje obawy się nie spełnią i nie zobaczymy się tam wroga, tak jak to się stało pod Balakleya.
#rosja #ukraina #wojna
PS: Bachmut jest otoczony z trzech stron, ale póki co, broni się.