Komentarze (3)

Ja to nie rozumiem tej wojny "Kielecki vs Winiary". Oba do zjedzenia, a najbardziej mnie zadziwiają Ci którzy promują produkty "Kania". Kupiłem musztardę i sos BBQ, no i chyba BBQ pójdzie do wyjebania bo to do niczego się nie nadaje (chyba że kolegom na grillu to "sprzedam"). Może to dobrze że tego "majonezu" nie kupiłem nigdy, pewnie zawód byłby taki jak przy ich gorącym kubku (rosół) - jeden łyk i do kibla.

Zaloguj się aby komentować