
Polska wygrała spór z Gazpromem, ale pieniędzy i tak nie odzyska. Choć kara w wysokości 174,5 mln zł jest prawomocna, a aktywa rosyjskiego koncernu pozostają zamrożone, egzekucję wstrzymano. Powód? Rozbieżne interpretacje przepisów oraz decyzja ministra finansów.
Paradoks całej sytuacji polega na tym, że Polska dysponowała wszystkimi elementami, które teoretycznie powinny umożliwić skuteczne odzyskanie należności – prawomocnym wyrokiem, istniejącym majątkiem dłużnika znajdującym się na terytorium kraju oraz funkcjonującym systemem egzekucji administracyjnej. [...]
Jedna interpretacja zakładała, że przepisy sankcyjne dopuszczają zwolnienie odpowiedniej części zamrożonych aktywów wyłącznie w celu wykonania prawomocnego orzeczenia. Druga wskazywała, że jakiekolwiek uwolnienie środków naruszałoby reżim sankcyjny.
Do ministra finansów Andrzeja Domańskiego trafiła konieczność rozstrzygnięcia rozbieżności pomiędzy organami administracji.
Resort uznał, że obowiązujące przepisy nie pozwalają na zwolnienie części zamrożonych aktywów Gazpromu wyłącznie po to, aby przekazać środki do budżetu państwa. [...]
#wiadomoscipolska #sankcje #rosja #kara #gazprom #ministerstwofinansow #uokik #polityka #politykazagraniczna #euronews