Fallen Angels | L | 160% | Lich Queen (Moandor)
18 + 1 = 19
Możemy wybrać dowolną stronę. Wybrałem nekro. Start to 3 zamki, z czego dwa zupełnie nie rozbudowane, bez fortu, no i każdy gracz ma tak samo. Zasobów nie ma wiele - więc rozbudowa dwóch pozostałych zamków to może nie być właściwa droga, szczególnie że jesteśmy przy wodzie, i jest sporo wirów, więc nie chciałem obudzić się z sytuacją, że będę miał rozgrzebane zamki i wpadnie bohater wroga i będzie przekichane. Dwa pozostałe nasze zamki są na północy oraz południu, a łączą je portale wejścia i wyjścia, ale można się dostać do nich również z wody. I ta cecha dotyczy wszystkich graczy, co okaże się mocno ułatwiające. Bo, na terenie jednego z moich zamków zauważyłem kapelusz czarodzieja :|, no ale zanim go zdobyłem odwiedziłem piramidę - DD. Ehh. I od razu dopowiem, że jakby tego mało, jest też księga powietrza.
Co absolutnie zgruzowało mapę, bo tak dostając DD przy kolejnym z awansów bohatera magię powietrza. Głupi by nie wziął. No i miałem 4 DD na dzień, więc podbijanie wroga wygląda tak wpadasz na teren wroga DD do zamku. Drugi DD do portalu, zdobycie drugiego zamku, powrót do portalu (zamki są blisko teleportów), DD i masz 3 zamki wroga w jedną turę. Fajnie, nie? Nie. Ten czar absolutnie zniszczył tę mapę, tak jak i niszczy inne.
TP dostałem u 3 gracza (tower), którego podbijałem w podziemiach. Generalnie artefaktów jest sporo. Ale głównie wymieniałem je na surowce by rekrutować jednostki, i budować gildie magów.
Design mapy jest, powiedzmy ciekawy. I powierzchnia i podziemia wyglądają bardzo podobnie. Grall w "podziemiach" (z mojej perspektywy startując nekro). Na środku smocza utopia.
Czy mogę polecić mapę? Nie, bo DD. Natomiast jeśli komuś to nie przeszkadza, niech śmiało gra. Nie żeby mapa była świetna, ale doceniam zaprojektowanie ;P
EDIT: Aha, pierwszy 4 skille predefiniowane.
#tysiacmaph3

