Fajne to były święta, nie zapomnę ich nigdy:
-
sobota 20go, najmłodszy 5latek, kaszel + katar, plus zaczyna się przelewać przez ręce, ibumprom aby był z nami w kontakcie
-
środa 24go, starszy 8 latek, gorączka, wylądował w łóżku, trzeba było ich budzić na otwieranie prezentów
-
sobota 27go, pod naporem kaszlu od 8 latka, zaczyna łamać i mnie, dopiero dzisiaj wracam do żywych i zaczynam jeść, 5kg mniej
-
Mżonka cały czas na chodzie, ciekawe czy ją jeszcze drowie i całe nasze wolne do 6go pójdzie wpizdu na choroby.
#zalesie