anegdotka: jedyny raz w życiu jak wziąłem autostopowicza, to był taki typowy budowlaniec sebek prawilniaczek i w trakcie max półgodzinnej jazdy dowiedziałem się, że dorabia malując portrety papieża, a jego stara będzie miała kolejną skrobanke. chociaż za podwózkę puszkę tyskiego zostawił