Era Trae’a Younga w Hawks oficjalnie dobiegła końca.

Po ośmiu sezonach, 12 413 zdobytych punktach i 4 837 rozdanych asystach w sezonie regularnym, trzech występach w play-offach i czterech nominacjach do Meczu Gwiazd rozgrywający znalazł nowy dom w Washington Wizards.

Kiedy w 2021 roku Trae bez żadnego All-Stara w składzie wprowadzał Jastrzębie do Finałów Konferencji, ugruntował sobie pozycję franchise playera i wydawało się, że miejsce Atlanty na długie lata pozostanie w czołówce Wschodu. Rzeczywistość jednak szybko to zweryfikowała, a Hawks otrzymali kartę stałego pobytu w play-inach, będąc zespołem, który w swojej konferencji walczył o play-offy najczęściej, od kiedy Adam Silver wpadł na pomysł organizacji tego turnieju.

W tym sezonie Hawks mieli większe aspiracje niż tylko walka o awans. Jalen Johnson zrobił duży postęp i to miał być ich moment na (rzekomo) otwartym Wschodzie. Young częściej nie grał, niż de facto wychodził na parkiet, ale jak już był dostępny, defensywa Atlanty wołała o pomstę do nieba. Wymiana więc wisiała na włosku, ale trzeba było znaleźć do niej partnera. Większość ligi ma już swoich rozgrywających, a także warunki fizyczne i obrona Trae’a Younga skutkowały tym, że rynek nie był za bardzo otwarty na handel z Hawks.

Wizards to dobry kierunek dla Trae’a, a Trae jest dobrym fitem w Waszyngtonie. Od zawsze powtarzam, że ze względu na specyfikę gry Younga bardzo ciężko zbudować wokół niego pretendenta do gry o cokolwiek więcej, jeśli nie ma on za sobą kogoś, kto jest elitarny w defensywie obręczy (albo na dobrej drodze do stania się takim zawodnikiem). Alex Sarr jest takim graczem, a - co więcej - w ofensywie będzie tylko korzystać z tego, jak dobrym podającym jest Young. Wiemy już, na co stać Sarra w obronie, ale jeszcze nie wiemy, kim może być w ataku, choć widać przebłyski. Mam pewność, że Trae pomoże mu w rozwinięciu się w atakowaniu obręczy i mogą stworzyć całkiem fajny duet w pick-n-rollach i pick-n-popach.


Cena, jaką Wizards zapłacili za rozgrywającego, też nie wydaje się wysoka. Oddanie CJ-a McColluma i Coreya Kisperta, którzy nie pasują do timeline’u tego, co budują w Waszyngtonie, to żaden koszt. Fakt, że nie musieli dopłacać pickami za gracza, niegdyś uważanego za franchise playera, tylko dodaje kolejny plus na korzyść zespołu ze stolicy.

Pozycja Wizards jako tankera w NBA kompletnie nie jest zagrożona. Waszyngton nie zacznie nagle wygrywać z tym składem, a obrona będzie równie mizerna, co z McCollumem. Ich pick w przyszłym drafcie ma protekcję do ósmego miejsca, inaczej idzie do Knicks, dlatego nikt tu nie będzie zabijać się o zwycięstwa. Moim zdaniem Wizards patrzą na ten transfer jak na projekt, który ma przede wszystkim pomóc ich młodemu trzonowi: Sarrowi, George’owi, Bubowi, Johnsonowi, Coulibaly’emu. Young tego lata będzie decydować, czy ryzykuje i poszuka innego klubu, czy zostaje na kolejny sezon z młodziakami. Wizards są w o tyle komfortowej sytuacji, że nie mają na sobie żadnej presji, a te około 47 mln dolarów za sezon w kontrakcie Younga muszą przełknąć tylko przez 1,5 roku.


Jeszcze parę lat temu taki transfer byłby nie do pomyślenia, a zwrot, który otrzymali Hawks, byłby zwyczajnie większy. Atlanta spóźniła się z tym ruchem o jakieś dwa sezony. Zarówno McCollum, jak i Kispert, pasują do tego, co gra ten klub. CJ to wciąż dobry podający i strzelec, choć jego prime dawno już minęło. Corey rozciąga grę, ale może też atakować kosz. Temu pierwszemu 30-milionowa umowa wygasa po tym sezonie, a ten drugi może ewentualnie posłużyć dalej za asset w wymianie, jeśli nie sprawdzi się w Hawks (13 mln za sezon, kontrakt ważny do 2028/29 z opcją drużyny). Daje to sporą elastyczność Atlancie w szukaniu następcy na pozycję rozgrywającego i w ugruntowaniu tożsamości drużyny, która opierać się będzie na defensywie i zespołowości.

Im dłużej myślę nad tym transferem, tym bardziej utwierdzam się w przekonaniu, że obie strony powinny być zadowolone i myśleć o sobie w kategoriach zwycięzców tej wymiany. Young w końcu rozpoczyna nowy rozdział. Hawks mają większą finansową elastyczność. Wizards dostali gościa, który powinien pomóc w ofensywnym rozwoju młodych.

Źródło grafiki: Bleacher Report.


#nba #koszykowka

b601126b-d02a-4768-9b26-fd99ea10842d

Komentarze (0)

Zaloguj się aby komentować