Elektryki mają wozić turystów na Morskie Oko. Ale zimą i tak nie wożą

Po roku od słynnego porozumienia w sprawie odciążenia koni wożących turystów na Morskie Oko parkowi narodowemu brakuje busów elektrycznych, które mogłyby zastąpić zwierzęta. I nie jest to jedyny problem.


Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej ogłosił nabór wniosków na dofinansowanie autobusów elektrycznych dla parków narodowych. Chociaż parki narodowe mogą ubiegać się także o dofinansowanie m.in. łodzi i rowerów elektrycznych, to przede wszystkim chodzi o rozwiązanie problemu fiakrów wożących turystów na Morskie Oko.


Pierwsze uzgodnienia w tej sprawie miały miejsce w lutym zeszłego roku. - To historyczny moment i długo wyczekiwane porozumienie - mówiła wtedy minister środowiska Paulina Henig-Kloska. Trasa, jaką pokonują konie z zaprzęgiem i turystami na pokładzie, miała zostać skrócona z 7 do 2,5 km, miało zostać policzone obciążenie koni pracujących w Tatrzańskim Parku Narodowym, a w samym parku miały się pojawić elektryczne busy obsługiwane przez fiakrów, tak żeby nie stracili swojego zarobku. Ich testy odbywały się w połowie roku. - W czasie testów sprawdzane są możliwości samochodu zarówno na drodze do Morskiego Oka, jak i na innych drogach Podhala o różnym nachyleniu. Ważny jest czas jazdy na jednym ładowaniu baterii oraz zachowanie na drodze w różnych warunkach pogodowych. Z uwagi na bardzo duży ruch turystyczny w ciągu dnia samochód będzie pojawiał się na drodze do Morskiego Oka przede wszystkim rano - informował Tatrzański Park Narodowy. [...]


#wiadomoscipolska #parknarodowy #morskieoko #konie #pojazdyelektryczne #nfosigw #ministerstwoklimatuisrodowiska #gazetaprawna

Gazetaprawna

Komentarze (0)

Zaloguj się aby komentować