Dyskusja użytkownika Cybulion
Dzisiaj znowu bedzie okazja na zadanie 3-5 pytań do mojego Ulubionego Proboszcza i ew. Dwa do naszego nowego Wikariusza. Czy są chętni ba takie mini ama?
#ankieta

Dzisiaj znowu bedzie okazja na zadanie 3-5 pytań do mojego Ulubionego Proboszcza i ew. Dwa do naszego nowego Wikariusza. Czy są chętni ba takie mini ama?
#ankieta

@Alky byl taki jeden co wyrzekł sie posoborowców i papieża, z tego co mi wiadomo po wyjebaniu przez salezjanow przeniosl swoja sekte do garazu prywatnego domu. Wroniecka9 cos ci mowi?
Jeśli chodzi o budżet tej parafii to duży udział ma hajs z wydzierżawionych gruntów i wynajmu mieszkań. Nie wiem jakich oficerow politycznych tutaj wskazujesz, ale jesli chodzi o ten kościół to w życiu nie bylo slowa o obecnie rzadzacej partii a sam proboszcz odcina sie bardzo gruba linią od jakiejkolwiek polityki, nawet gdy polecenia takie padaja od purpurowych. No a co do dzialania kosciola jako korpo z centrala w Watykanie no to jo, tak to mniej wiecej działa od 2000 lat
@Cybulion znany mi bardzo dobrze, ale zgodnie z jego własną interpretacją, to żaden z niego ksiądz tylko zwykły przebieraniec (skoro święcenia neoprezbiteriatu są nieważne). Sam kolega salezjanin nie bardzo chyba wie, czy jest bardziej sedekiem (sakramenty udzielane przez kościół posoborowy są nieważne) czy bardziej lefebrystą ("ważne ale niegodne"), więc to przypadek raczej psychiatryczny niż teologiczny (nie używam chorób psychicznych jako obelgi, stwierdzam jedynie obiektywne fakty)
>polityka
Nie każdy SS-mann osobiście pacyfikował getta i powstańców warszawskich, ale każdy SS-mann był częścią zbrodniczej machiny, która to umożliwiała. Nie każdy watykańczyk jest pedofilem i złodziejem, ale każdy watykańczyk jest częścią organizacji-pasożyta, której celem jest niszczenie państw-gospodarzy.
W sumie ja mam kilka pytań:
1.Czy Bóg ma wpływ na wydarznia na świecie?
Jeśli tak:
Od czego zależy jego decyzja? Często w kościołach (na wsi) są modlitwy o pomyślne zbiory, albo świecenie pól. Ale skutki tego są różne, od kilku lat w Polsce mamy susze. Podobnie jest ze świeceniem pojazdów, wypadków mają mniej? Ale przecież nie wszyscy który poświęcili.
Jeśli nie:
To po co są te modlitwy o powodzenie w jakiejś dziedzinie/sytuacji
2. Dlaczego w Polsce religia jest (według mnie) traktowana jak tradycja, a nie szczera wiara?
3. Czy osoba która żyje według zaleceń moralnych kościoła i jest dobrym człowiekiem (tak wiem że to zależy od punktu widzenia, ale mam na myśli ogólne normy społeczne) nie wierzy w boga i to co z nim związane, nie bierze udziału w mszach i życiu kościoła ma możliwości dostąpienia nieba?
4. Czy piekło istnieje? Kto do niego trafi i za co?
Na ten moment tylko tyle pytań, sam powien że jestem raczej niewierzący i niereligijny, ale pytam z ciekawości, bo z tego co zauważyłem brak jednolitej odpowiedzi, przynajmniej wśród wiernych. Nie jestem wojujacym ateuszem xD
@Daniel_Obajtek >praktyują ale nie wierzą szczerze
Mniejszym lub większym przypadkiem przywaliłeś właśnie w dokładnie ten sam betonowy mur, co chyba każdy najwybitniejszy scholastyk w historii teologii: czy wiara jest prywatnym przekonaniem, czy prywatne przekonanie można można sobie wyrobić i jaki jest stosunek przekonania do zbawczości.
@Daniel_Obajtek A teraz bardziej konkretnie: w teologii, kryteriami zbawienia zajmuje się dział zwany "ekonomią zbawienia", w ramach którego funkcjonują dwa główne nurty: predestynacjonizm i pelagianizm.
Wg doktryny predestynacji, zbawienie poprzedza czyn, skutkiem czego ludzie z góry *wybrani* do zbawienia będą wierzyć, a ludzie z góry wybrani do potępienia nie będą – pogląd ten wykształcił bardzo charakterystyczną, purytańską mentalność, w której ludzie chcą udowodnić swoje wybranie do zbawienia ciężką pracą i gromadzeniem majątku (purytanizm, kalwinizm, reformowany baptyzm).
Pelagianizm (od filozofa Pelagiusza) zakłada, że czyn poprzedza zbawienie – ludzie z definicji posiadają wolną wolę, a na zbawienie można zasłużyć; ten pogląd wykształcił charakterystyczną pobożność ewangelikalną, która opiera się na misjonarstwie, a jej celem jest nawrócenie jak największej liczby ludzi (pentekostalizm, Świadkowie Jehowy).
Większość denominacji katolickich stoi mniej-więcej pośrodku, na co ma wpływ pogląd na naturę Boga – znów, dwa główne nurty to autonomia i panenteizm (nie mylić z panteizmem).
Autonomia Bóstwa zakłada "twarde" rozgraniczenie na substancję stwórczą ("umysł" Boga jako Absolutu) i stworzoną (umysł i wola człowieka) – wola Boga nie jest tym samym, co wola człowieka, wszechwiedza Boga implikuje predestynację (działanie człowieka wynika z woli Boga).
Panenteizm zakłada współwolę Bóstwa-Absolutu i człowieka – człowiek przechodzi proces metanoi (przebóstwienia), tj. uświadamiania sobie, że jest Bogiem (uświadom to sobie) – współzbawczość jest procesem, w którym następuje rekonstrukcja relacji "jeden" (substancja) i "wiele" (hipostazy, energie), stąd nazwa nurtu "teologia procesyjno-relacyjna" (process-relational theology).
tl;dr relacja między wiarą jako aktem woli (fide), a praktyką wiary (religio) zależy od koncepcji Boga oraz kwestii wolności woli. *OSOBIŚCIE* skłaniam się ku process-relational theology, bo panenteizm implikuje docelową jedność religii i nauki (chrześcijański transhumanizm, punkt Omega). Tu na pełnej kurwie wjeżdża jeszcze filozofia kontynentalna i fenomenologia ducha, ale to temat na zupełnie inny wpis.
@Alky studiowałeś Teologie? Masz obszerną wiedze w temacie.
@Marciniacus @Daniel_Obajtek
Sorry za brak ama ale wikariusz spadł z drabiny na łeb, wroce do waszych pytań napewno, jakoś w poniedziałek chyba powinnismy znowu miec czas na takie zabawy. Narazie zdrowie chlopaka jest najważniejsze. 5 szwów na łbie...
Zaloguj się aby komentować