Dzisiaj jakaś taka moda na zdrowy tryb życia nastała. Wszędzie dookoła tylko sami dietetycy i inni trenerzy personalni. Każdy biega. Albo biega na siłownię, albo biega tak sobie po prostu. Ludzie rzucają palenie, bo to już niemodne, nawet pije się mniej, teraz w modzie piguły na stres*, bo i stres, jak się okazuje, również może być wyniszczający. I oto wśród tych wszystkich kołczów i guru od zdrowego stylu życia zjawiam się ja i dołączam do nich, dodając do tego całego zbioru mądrości na temat zdrowego stylu życia poradę najważniejszą, o której ci wszyscy wielcy mądrale zdaje się że jakoś zapomnieli:
***
Rzecz o zdrowym żywocie
(Bo nie jesteśmy niczym więcej ponad biologię. No, może jeszcze trochę rozumem, jednak tylko po to, żeby tę biologię w ryzach utrzymywać.)
Gdy serce z piersi aż się wyrywa,
elektrokardiogram stringendo pika,
gdy amplitudę wysoką ma krzywa,
ten stan nauka (kardio-logika)
innym niż "miłość" terminem nazywa,
to jest arytmia według słownika
i groźny dla zdrowia taki stan bywa,
więc staraj się go raczej unikać.
Puls i ciśnienie kontroluj co dnia,
jedz tylko wtedy, kiedy żeś zgłodniał,
zanadto nie stresuj się przy robocie;
lecz najważniejsze, co wspomnieć muszę:
unikaj kobiet i ich podkuszeń!
O swoim zdrowym pomyśl żywocie.
#nasonety
#zafirewallem
* – cytat z pięknej piosenki pana Piotra Bukartyka Nawet mam już ten dom .