Dziś kończy mi się ban na wykopie, wychodzę więc z wykopowego sztumu. Acz mam pewną wątpliwość czy po wysrywach na notznej sytuacja nie wróci do punktu wyjścia xD
Komentarze (12)
@pescyn Nie, hejto jest spoko do wymieniania się poglądami. Szkoda czasu i energii na tłumaczenie na wykopie takich kwestii że osoba o innych poglądach to też człowiek, a kiedy jakaś różowa się o coś pyta, to nie szuka atencji, i betaorbitera, tylko chce się czegoś dowiedzieć. A jak odpowiada komuś w wątku, to znaczy że ją jakaś kwestia zainteresowała, a nie chce iść do łóżka z autorem wpisu. To niestety na wykopie nie jest oczywiste.
@Havelock_Vetinari Nie nazwałabym tego brudnym miejscem mimo wszystko. Wykop ma kilka problemów, z którego największym jest jego popularność. Gdzie ludzi kupa tam herkules...
Potworzyły się tam toksyczne rezerwaty, z którymi się nic nie robi, począwszy od przegrywu i wszelakich "pillowców" poprzez neuropy i 4konserwy, skończywszy na mniejszych tagach, które prowadzą ze sobą "wojny" np. konsolowe. Anonimowość jaką dają nicki, sprawia że nie boli napisać komuś wyzwisk, których byś nie napisał pod nazwiskiem. W końcu nie widzisz człowieka, tylko nick.
Moderacja i właściciele by musieli wziąć towarzycho za łeb, wykopać światopoglądowe wojenki z zasadą 0 tolerancji. Również wprowadzić zamordyzm względem wrzucania treści. Jednak nikt tego nie zrobi. Bo kasa, bo wolność słowa, bo portal tworzony przez użytkowników.
W sumie na przykładzie wykopu, chciałabym napisać taki zbiór artykułów, jak wygląda manipulacja w internecie, który się pojawi na hejto, więc stay tuned.
@Havelock_Vetinari A kończąc temat wykopu, fajna jest tam ta losowość notznej zmiany. Kiedy następuje takie "zawieszenie broni" i wszyscy wstawiają głupoty. Wiadomo, nie każdemu musi to pasować i to szanuję, ale dla mnie wysrywy innych, jak i możliwość ich tworzenia jest dla mnie "spa dla mózgu". Jedni oglądają milion kuleczek w basenie, inni mecze a ja szitpostuje. Odpręża to.
Zaloguj się aby komentować