Dzień dobry wszystkim podnoszącym ciężary (i nie tylko),
Przyszłam się wyżalić i zamieścić krótki apel/ostrzeżenie. Wczoraj w trakcie treningu naderwałam przyczep mięśnia dwugłowego uda. Strzeliło tak głośno, że mój chłop przybiegł z drugiego pokoju, pytając co się stało. Jestem już po wizycie u fizjoterapeuty, a w poniedziałek USG, żeby mieć pełny obraz tego, jak bardzo mam przechlapane.
Sportowe świry - uważajcie na siebie.. Najśmieszniejsze jest to, że kontuzja zdarzyła się już po części właściwiej, w trakcie końcowej mobilizacji/stretchu. Ot, zrobiłam skłon do jednej nogi i to niezbyt głęboki. Na szczęście - według słów wspaniałego Pana fizjoterapeuty - prawdopodobnie było to tylko ostrzeżenie, żeby nie przeginać, a nie pełne zerwanie. Miesiąc bez martwych ciągów i powinno być git.
Także jeszcze raz: uważajcie na siebie, regenerujcie się, porządnie nawadniajcie, nie zapominajcie o poprawie zakresu ruchu w stawach i monitorowaniu, czy Wasze mięśnie - mimo rozgrzewek i masaży - nie są zbyt sztywne.
#trening #zalesie #sport
BillyFuckboy

@salvia kontuzje sa czescia tego sportu one wlasnie najwiecej uczą ( ͡° ͜ʖ ͡°)

160 na BP rozdupcylo mi bark i wtedy dopiero sie zaczela zabawa

wstreczyciel

@salvia Ja przy takich historiach z kontuzjami to zawsze wspominam moją koleżankę, która dała się namówić na wyjazd na narty. Laska powinna się tylko lansować pod stokiem a bez żadnego przygotowania brawurowo weszła na stok, zjechała i... następny rok chodziła o kulach, bo w obu kolanach coś jej strzeliło.

salvia

@BillyFuckboy Yep, masz rację. Do tej pory mnie omijało. Mam nauczkę.

salvia

@wstreczyciel Zerwane więzadła w kolanach? Zabolało mnie od samego opisu xD Ludzie mają tendencje do myślenia, że są niezniszczalni.

Zaloguj się aby komentować