Dzień 86., strona nr 458
Ciemna noc, amerykański bombowiec leci na akcję. Cel: zrzucić spadochroniarzy na wyznaczony obszar na terytorium wroga. Samolot zatoczył krąg, zapala się czerwona lampka, następnie zielona, grupa komandosów wyskoczyła nad celem. Z wyjątkiem jednego...
Dowódca:
- Skacz...
Tchórzliwy komandos:
- Nnnie...
- Dlaczego nie?
- Bbbo się bbboję...
- Skacz, bo pójdę po pilota!
- Ttto idź...
Po chwili dowódca wraca z pilotem, a w bombowcu ciemno jak w grobie.
- Skacz - mówi pilot - bo cię wyrzucimy siłą...
Komandos:
- Nnnie, bbbo się bbboję...
W ciemności słychać kotłowaninę, w końcu udaje się wypchnąć opornego z samolotu.
Zdyszani siedzą w ciemnym wnętrzu:
- Silny był - mówi dowódca.
- Nnno, chchyba ccoś tttrenował...
Tag do obserwowania lub blokowania: #wielkikawalarzfurto
#heheszki