Hejto.pl

Dzień 221., strona nr 551


Pewien mieszkaniec Homla, przemysłowiec, jechał w podróż handlową do Warszawy. Zatrzymał się w małym miasteczku. Banku nie ma, hotel lichy. A miał on 30 tysięcy rubli, bo to było za carskich czasów. Myśli sobie: pójdę do swojego przywódcy duchowego, akurat był tam rabin, pójdę, może u niego te 30 tysięcy rubli zdeponuję. Poszedł, a rabin mówi:

- Słucham cię?

- Rebe, ja chciałbym u ciebie zdeponować trzydzieści tysięcy rubli...

Ale rabin na to:

- Nie, kochany, tak to nie ma. Musimy mieć świadków.

Rabin zawołał dwóch najzacniejszych ludzi w mieście i mówi:

- Słuchajcie, ten oto przemysłowiec z Homla chce u mnie zdeponować 30 tysięcy rubli.

W obecności świadków rabin wziął od niego te pieniądze, schował, a uspokojony właściciel poszedł do hotelu. Rano przychodzi do rabina i mówi:

- Dzień dobry, poproszę moje trzydzieści tysięcy rubli.

- Jakie 30 tysięcy rubli, oszuście jeden - oburzył się rabin.

- No jakże, przecież tu dwóch najzacniejszych ludzi w tym mieście było świadkami, jak ci dawałem te pieniądze... Rabin mówi:

- Zaraz, kochany!

Wezwał tych dwóch szlachetnych mężczyzn i mówi:

- Ten oto przemysłowiec z Homla, twierdzi, że zostawił u mnie 30 tysięcy rubli.

- Jakie 30 tysięcy? - zdziwili się zacni i wyszli.

Wtedy Rabin wyjął pieniądze, 30 tysięcy rubli, wręcza mu i mówi:

- Masz.

- Boże! - krzyczy przemysłowiec - przecież ja mogłem całkowicie umrzeć na zawał serca.

- To nie o to chodzi - mówi rabin - ja ci chciałem pokazać, z kim ja muszę pracować...


Tag do obserwowania lub blokowania:

#wielkikawalarzfurto

#heheszki

Komentarze (0)

Zaloguj się aby komentować