Dzień 212., strona nr 307
Pani w szkole kazała dzieciom przynieść po 10 złotych na głodujących w Bangladeszu. Następnego dnia wszystkie dzieci przynoszą składkę, oprócz Jasia, który tłumaczy:
- Tata mi nie dał pieniędzy, bo powiedział, że nie wiadomo, czy w Bangladeszu są głodne dzieci i że nie wiadomo, na co naprawdę te pieniądze pójdą.
Wkrótce uczniowie znowu mają przynieść po 10 złotych, tym razem na związki zawodowe w Bangladeszu. I znowu tylko Jasiu nie dostał w domu pieniędzy. Sytuacja powtarza się:
- Tata mówi, że on nie jest pewny, co z tym pieniędzmi się stanie.
Za parę dni dzieci mają przynieść po 10 złotych na rozwijającą się w Bangladeszu partię komunistyczną. Jasiu przyniósł 15 złotych.
- Co to, Jasiu, tata dał ci dzisiaj pieniądze, do tego aż 15 złotych? Dlaczego?
- Tata powiedział, że skoro w Bangladeszu jest partia komunistyczna i związki zawodowe, to na na pewno jest i głód.
Tag do obserwowania lub blokowania: #wielkikawalarzfurto
#heheszki