Dzień 208., strona nr 393


Mąż niby w delegacjí, więc żona zaprosiła kochanka, a tu nagle klucz w zamku słyszy...

Niewiele myśląc, mówi do faceta:

- Stań na środku, tak jak jesteś - goły, a ja powiem staremu, że taką statuę kupiłam.

Mąż wchodzi, rozgląda się i pyta:

- A to co?!

- No... kupiłam taka statuę, znajomi też mają, teraz taka moda...

Mąż machnął ręka i poszedł spać. Żona też. W środku nocy maż wstaje, idzie do kuchni, wyciąga chleb, smaruje masełkiem, kładzie szyneczkę, serek, ogóreczka... podchodzi do statuy i wrę- cza wszystko ze słowami:

- Masz, ja tak u jednej babki trzy dni stałem, żeby choć, cholera, nakarmiła...


Tag do obserwowania lub blokowania: #wielkikawalarzfurto

#heheszki

Komentarze (1)

Zaloguj się aby komentować