Dzień 137., strona nr 159


Leci w samolocie w jednym rzędzie: dwóch Arabów (siedzą od strony okna) i Żyd (od przejścia). Żyd - wyluzowany kompletnie - rozpiął kołnierzyk, zdjął buty. Arabowie patrzą na niego nienawistnie. Po godzinie lotu jeden z nich wstaje i mówi:

- Idę po colę.

Żyd na to:

- Ależ nie, ja pójdę, po co się przeciskać.

I poszedł. W tym czasie Arab napluł mu do buta. Żyd wraca, daje colę Arabowi. Po kolejnej godzinie drugi Arab mówi:

- Idę po colę.

Żyd jak poprzednio:

- Ja pójdę.

I poszedł. Drugi Arab napluł mu do drugiego buta. Żyd wraca, daje colę Arabowi. Po godzinie samolot ląduje, Żyd zbiera się, zapina kołnierzyk, założył jeden but, skrzywił się i mówi:

- Znowu ta straszna nienawiść między naszymi narodami... To plucie do butów, to szczanie do coli...


Tag do obserwowania lub blokowania: #wielkikawalarzfurto

#heheszki

Komentarze (0)

Zaloguj się aby komentować