Dzień 129., strona nr 243.


Rankiem po sylwestrowych szaleństwach żona zwraca się do swego skacowanego małżonka:

- Czy mógłbyś mi pomóc pozmywać naczynia?

- Dlaczego zawsze wyjeżdżasz z takimi pomysłami, kiedy lecę z nóg?! - irytuje się mąż.

- Chciałam cię tylko wypróbować - powiada żona. - Naczynia są już dawno umyte.

- Ależ kochanie - mąż obejmuje ją - ja tylko tak głupio sobie zażartowałem. Oczywiście, gdyby tylko zaszła potrzeba...

- To znakomicie, ja też sobie tylko żartowałam...


Tag do obserwowania lub blokowania: #wielkikawalarzfurto

#heheszki

Komentarze (0)

Zaloguj się aby komentować