@Saeglopur Panie szanowny... To nawet nie jest śmieszne.
Ale wiąże się z tym całkiem ciekawa historia.
Otóż dwa lata temu wpadłem na zajebisty pomysł. Zrobię sobie ujęcie rzeki. I wioski po jej drugiej stronie.
No plan wybitny. Generalnie skończyło się na tym, że Mucha siadła sobie chuj wie gdzie na bagnach bo jej się bateria skończyła. Najlepsze w tym wszystkim jest to, że jej ostatnie pierdniecie to było wysłanie zdjęcia bieżącego z obiektywu i pozycji GPS. Szukałem 2 godziny w bagnie, w wodzie ponad jaja. No i znalazłem.
I w sumie wszystko byłoby spoko gdyby hulajnoga elektryczna miała 2x tyle zasięgu.
Pointa - muchę znalazłem. Ale na powrót musiałem dzwonić po Starego z odbiorem.
-100cebul +1,5k do przodu
@dradrian_zwierachs zjarał się
Zaloguj się aby komentować