Drogi pamiętniczku,

zainspirowany wpisem innego użytkownika na hejto, postanowiłem dokumentować kolejne etapy życia mojego auta do zabawy.


Na początek: jak w ogóle doszło do tego, że je kupiłem?


Cóż… na jednej z budów, na których pracujemy, uszkodzone zostało moje pierwsze nowe auto z salonu, które obecnie jest użytkowane w firmie. „Nowe” to już oczywiście tylko z nazwy — zakup miał miejsce w 2015 roku. BMW 320 GT, bo o nim mowa, ma najechane prawie 500 tys. km i jest autem budowlanym w pełnym tego słowa znaczeniu.


Samo uszkodzenie było z winy innego kierowcy, a zaraz po zgłoszeniu szkody ubezpieczyciel sprawcy zaproponował rekompensatę w wysokości ~2800 zł za rezygnację z auta zastępczego. Szybkie rozeznanie: na czas naprawy możemy pozamieniać auta w firmie, a ja i tak będę jeździł innym samochodem, który stał nieużywany.


Rzeczoznawca wycenił szkodę na 10 tys. zł. Po negocjacjach zgodził się jednak na 17 tys. Nie zależało mi na oryginalnych, nowych częściach — to auto robocze — więc łączne wydatki na naprawę (mix nowych i używanych elementów) miały zamknąć się w okolicach 12 tys.


Jak widać, została lekka nadwyżka, którą postanowiłem skonsumować na zakup kolejnego pojazdu. Tym bardziej, że akurat w firmie pojawiła się potrzeba zakupu wyższego auta na budowę. Samochód, którym wtedy jeździłem, zmienił też status na: „już potrzebny”.

Wracałem „z roboty” z Warmii, z odpalonym OtoMoto. Wpadło nowe ogłoszenie, zgodne z moimi zapisanymi preferencjami wyszukiwania. Traf chciał, że auto znajdowało się bardzo blisko mojego domu.

Mowa o Subaru Foresterze z 2011 roku. Wystawione za cenę poniżej rynkowej przez jeden z największych komisów w Polsce.


Kupiłem go za 9000 zł brutto, z FV VAT 23%.


CDN.


Jeżeli chcesz poznać dalszy ciąg — obserwuj.


PS. Bonusowo uszkodzenie auta i już prawie skończone.


#drogipamietniczku

f8200d7f-5830-4c6e-821a-d1ead77b1e90
359fdc4f-1119-4357-8331-ea56f75a5bcb

Komentarze (4)

@Penicher kolejne etapy życia mojego auta do zabawy.

Będziesz poganiał 250km/h po polskich ulicach mówiąc, że to autostrada w niemcowni hue hue??

PS. po co wymieniłeś lampę na taką ze sprawnym kierunkowskazem?

@Z_buta_za_horyzont chyba nie doczytałeś. Auto, które kupiłem do zabawy to Subaru Forester. To zdjęcia to naprawione BMW, którego uszkodzenie spowodowalo zakup autka do zabawy. To BMW jest akurat wół do pracy na budowy z napędem 4x4.

Z lampą był największy problem, bo w ogóle do mojej biednej wersji nie było używanych, musiałem nową kupić w ASO już fabrycznie popsuta - z działającymi kierunkowskazami.

@TEAM nie dziwne, tylko biedna wersja. Bylem wkurzony w tamtym czasie na ksenony w poprzednim aucie, a LEDow jeszcze chyba nie było dostepnych, albo były poza moim budżetem. Na jeździe testowej super wypadło z halogenami to je wybralem. Po latach drugi raz bym już ich nie zamówił.

Zaloguj się aby komentować