Dyskusja użytkownika smierdakow
Domański - przyszły minister finansów, powiedział, że podwyżki dla nauczycieli +30% od stycznia, a dla budżetówki +20%, ale nie wiadomo od kiedy
#polityka
Domański - przyszły minister finansów, powiedział, że podwyżki dla nauczycieli +30% od stycznia, a dla budżetówki +20%, ale nie wiadomo od kiedy
#polityka
@cotidiemorior skoro nie lubisz płaskoziemstwa ekonomicznego to jaki będzie rezultat - ponownie - zwiększenia podaży PLNów na rynku gdy obecnie trendy inflacyjne wśród producentów są mocne i szukają tylko okazji do podniesienia cen jeszcze mocniej?
Marnie to widzę, minister finansów może częściowo to ograniczać ale cudów nie ma, więcej pieniędzy na rynku równa się inflacji. W sumie z politycznego punktu widzenia to sensowna narracja to zbicie inflacji na rok przed wyborami i wmawianie ludziom, że szybciej się nie dało, bo tak PIS namieszał. Ludzie się zdążyli do inflacji zwyczajnie przyzwyczaić, w Argentynie to już tylko żarty się z tego robi, bo ile można ręce załamywać. Z punktu budżetu państwa to inflacja jest na rękę rządzącym, wcześniej PIS teraz ekipa się zmieniła ale co z tego?
@cotidiemorior no ja z YT ekonomii się nie będę uczył, wolałem wiedzę uniwersytecką... Nawet jeżeli kierunku nie dokończyłem.
Zaś o Argentynie wspomniałem tylko w kontekście przyzwyczajeń ludności i tego co dla nich jest akceptowalne, o zmiany kulturowe w społeczeństwie co ma niebagatelne znaczenie w kwestii inflacji. Nie wiem co ma do tego źródło ich problemów, mógłbyś mi to wytłumaczyć?
@smierdakow nie no, pewnie mordo.
Ten chłopski rozum wyrzeźbiony lekcjami z dawnym maklerem który dorobił się lepiej niż jutubowy profesor i w praktyce potrafił udowodnić, że zna się na ekonomii.
No i wiadomo, jutuobowy profesor z jutuba któremu nie można zadawać pytań jest 10x razy lepszy od tego uniwersyteckiego, gdzie to ogóle można porównywać, prawda?
Kurwa mać, będę 2000 razy słuchał tego samego przez pół godziny zamiast dać mi dane źródłowe żeby sobie sam spojrzał. Wy ludzie jesteście kurwa niepoważni. Zwłaszcza, że ekonomia to jest chłopaki rozum, jak umiesz dodawać i mnożyć to tyle matematyki ci wystarczy, tam się liczy spryt, przebiegłość i ekstrapolacja jednych danych na to jak wpłynął na coś innego, w dużej mierze polega na przewidywaniu zachowań tłumu... Nie będę spisywał znowu na kartkę profesora żeby z tego wnioski wyciągać, nie wiem co jest w tym takiego trudnego do zoruzmienia. Rzucaj suche dane panie "intelgiencki rozum", nie wiem co to za kłopot xd
Zaloguj się aby komentować