Dobry tekst od poważanego rosyjskojęzycznego eksperta wojskowości z Odessy - Aleksandra Kowalenko. Kolejny krinż z
Dobry tekst od poważanego rosyjskojęzycznego eksperta wojskowości z Odessy - Aleksandra Kowalenko.
Kolejny krinż z kolejnego zachodniego wydania Washington Post. Piszą o tym, że w lutym putin „poparł” propozycję wojskowych „doradców” rzekomo „potajemnej” mobilizacji 400 000 żołnierzy w 2023 roku na wojnę na Ukrainie...
Chcesz poznać moją opinię?
Na początek Washington Post powinien pozbyć się dziennikarzy o rosyjskojęzycznych imionach i nazwiskach, na przykład Iwana Iwanowa lub Marii Iljuszyny, ponieważ wciągają do tej publikacji wszelkiego rodzaju niedopuszczalne nieprzyzwoitości, które, nawiasem mówiąc, mogą być korzystne dla kraju agresora.
Kontynuując, należy uczyć się profesjonalnego dziennikarstwa, zwłaszcza współczesnego zachodniego, nie tylko banalnego copy-paste czy copywritingu, ale także analityki. Kiedy byłem młody, zawsze zazdrościłem zachodniemu dziennikarstwu swobody, skrupulatności i bezkompromisowości. Ale to było wtedy, natomiast teraz...
Teraz widzę degradację w najgorszym wydaniu. Dziennikarze z The New York Times, Washington Post, Politico, The Economist i wielu innych to nic innego jak wyrobnicy, którzy usystematyzowali swoją działalność. Szkoda. Bez żaru pracy i bez chęci dochodzenia. Istnieje potrzeba fizjologiczna, zeby coś napisać i zarobić na życie. To wszystko.
Czym więc jest 400 tysięcy ciał, drodzy przyjaciele? To jest 500 brygad. Co to jest 500 brygad? To jest 5500 czołgów. To jest 16 500 wozów bojowych. To jest 6000 sztuk artylerii armatniej i MLRS.
Czy rosja może to wszystko zapewnić? NIE. Więc co popierał putin, skoro nie mogą dalej walczyć w takim tempie?
To niefortunne, że kiedy rosja uruchomiła swoich agentów na dużą skalę, z wszelkiego rodzaju upychaniem w przestrzeni informacyjnej rzekomych przecieków, wielu dało się na nie nabrać. w tym przypadku mówimy o farszu mającym zasiać niepewność i zastraszenie. i to jest jedna z tych opcji.
SWO według stanu na 2022 r., po zmobilizowaniu ponad 300 tys. ciał, nie tylko skompromitował się procesem ich mobilizacji, ale także nie osiągnął żadnego wyniku w strefie działań wojennych.
400 tysięcy? Dziennikarz powinien nie tylko cytować, ale także myśleć. przecież tak rownież Hitlera można cytować. Czyż nie mam racji?
Strażnicy demokracji. Nawiasem mówiąc, to zdanie jest autorstwa ukraińskiego dziennikarza Vladislava Savenoka. Niestety współcześni dziennikarze to w większości egocentryczne kundle, pozbawione banalnych skłonności analitycznych.
Niestety.
#ukraina #wojna #rosja