
Dlaczego Twoja skóra "pije" kremy i wciąż jest ściągnięta? Bo jest odwodniona!
hejto.plJeśli regularnie czujesz pieczenie twarzy po umyciu czy widzisz w lustrze suche skórki wokół płatków nosa, to z pewnością masz przesuszoną skórę. W takim wypadku samo nakładanie kremu nie wystarczy, aby pozbyć się nieestetycznych (i irytujących) zmian. Co zatem robić?
Fizjologia bariery hydrolipidowej, czyli dlaczego woda ucieka?
Nasza skóra powinna wpuszczać do wnętrza składniki odżywcze, ale już nie drobnoustroje. Pod żadnym wypadkiem nie powinna pozwalać wodzie opuszczać organizm (chyba, że wraz z potem, ale to inna historia).
Za szczelność skóry odpowiada warstwa rogowa naskórka oraz płaszcz hydrolipidowy. Kiedy te struktury zostają naruszone, np. przez zbyt agresywne żele pod prysznic, twardą wodę czy mróz, dochodzi do zjawiska zwanego transepidermalną utratą wody (TEWL).
W takiej sytuacji nawet, jeśli pijesz 3 litry wody dziennie, Twoja sucha skóra nie będzie w stanie jej zatrzymać. Kluczem do sukcesu nie jest więc samo nawilżanie (dostarczanie wody), ale przede wszystkim regeneracja, czyli uszczelnienie bariery hydrolipidowej.
Strategia naprawcza: jakich składników potrzebujesz?
Jeśli chcesz przestać kupować przypadkowe produkty i zacząć świadomie budować rutynę, musisz patrzeć na składy. Substancje, które faktycznie pomagają zmienić kondycję naskórka to:
-
humektanty (wiązanie wody). Kwas hialuronowy, gliceryna, mocznik. To one przyciągają wilgoć jak magnes,
-
emolienty (uszczelnianie). Masło Shea, skwalan, ceramidy. Tworzą „cegiełki", które wypełniają luki między komórkami,
-
składniki kojące. Niacynamid czy pantenol, które wyciszają mikrostany zapalne wywołane przesuszeniem.
Warto pamiętać o nakładaniu preparatów warstwami. Najpierw nakładamy lekkie serum nawilżające, a następnie „domykamy" je treściwym kremem, który stworzy barierę okluzyjną. Bez tej drugiej warstwy, humektanty mogą paradoksalnie wyciągnąć wodę z głębi skóry na zewnątrz, potęgując uczucie ściągnięcia.
Codzienne nawyki, które niszczą Twoją barierę hydrolipidową
Często sami, nieświadomie, pogarszamy stan swojej cery. Do najczęstszych grzechów należą z pewnością zbyt ciepłe prysznice. Gorąca woda dosłownie rozpuszcza lipidy chroniące naskórek (dlatego jest tak skuteczna w usuwaniu tłuszczu np. w powierzchni patelni).
Kolejną kwestią jest używanie mydeł z wysokim pH. Nasza skóra ma odczyn lekko kwaśny. Klasyczne mydła go zaburzają, a to sprzyja rozwojowi bakterii i przesuszeniu. Skóra jest wrażliwa nie tylko na substancje, z którymi ma kontakt, ale również mechaniczne uszkodzenia - częste pocieranie ręcznikiem może z dnia na dzień pogarszać jej stan.
Podchodź na regeneracji z głową
Pielęgnacja zewnętrzna to tylko jeden z filarów. Równie ważna jest podaż zdrowych tłuszczów w diecie (Omega-3, witamina E), które budują błony komórkowe od środka. Odpowiednia wilgotność powietrza w pomieszczeniu, w którym śpimy (powyżej 50%), potrafi zdziałać więcej niż najdroższe serum.
Dlatego jeśli po raz kolejny zaczniesz się zastanawiać, dlaczego Twoja skóra twarzy jest taka ściągnięta, zastanów się, jak traktujesz ją na co dzień. Wprowadzenie kilku prostych nawyków może znacznie poprawić Twój komfort, a także wygląd i pewność siebie.
#kosmetyki #pielegnacja #zdrowie