Debiut w triathlonie zaliczony. Najbardziej obawiałem się pływania bo basen zaliczam jedynie kilka razy w roku. Z wody udało się wyjść w połowie stawki. Pożyczony niemiecki rower z lat 90tych z trzema biegami i 2.8 atmosfery w dętce pozwolił wskoczyć o ponad 20 miejsc do góry. Ależ było zdziwienie jak wyprzedzałem zawodników na kolarzówkach, maksymalna prędkość 45km/h oczywiście z górki . Bieganie poszło zacnie tutaj wyprzedziłem około 20 kolejnych osób. Impreza fajnie zorganizowana chociaż w tym roku poza mną niewiele osób miało przebrania/śmieszne akcesoria. Wystartowało 166 osób ja zmieściłem się w pierwszej 35 zawodników na mecie także debiut idealny.
#triathlon #zbuta