Komentarze (5)
Na działce mieliśmy kiedyś zaworki do upuszczenia wody z instalacji na zimę. Jak ktoś po sezonie przyjechał to się nie kapnął że odkręcone były i odkręcił zawór główny, a woda sobie tak leciała właśnie. Trochę podlało trawę i wyplukało dziurę w ziemi. Sąsiad na szczęście kolejnego dnia zadzwonił i dał znać, że coś leci. Obyło się bez powodzi ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Zaloguj się aby komentować