Dyskusja użytkownika AdelbertVonBimberstein
Dawno tak nie miałem aby wyjść do biegania i praktycznie od razu wrócić.
Dzisiaj po treningu siłowym planowałem może jakąś 5 km chociaż ale po dosłownie 100 m na bieżni stwierdziłem, że jednak nie.
Jak chcę jutro pobiegać w terenie coś dłuższego- bo pogoda zapowiada się w miarę a mam lampke mrygajacą i czołówkę bo będzie szybko ciemno- to muszę dzisiaj dać sobie spokój. Bo uklepałbym pewnie jakbym się uparł i tą dychę... ale po co?
Zrobiłem już bardzo ciężki siłowy, dzień w pracy był męczący (głównie przez wiatr i deszcz, no nie dało się rowerem ujechać, musiałem cisnąć zjeżdżając z wysokiego wzniesienia xD), nachodziłem i najezdziłem się.
Jak chcę czerpać przyjemność- to dzisiaj nie biegam a pobiegam jutro jak głowa i noga to poczuje.
#galaretkanomore
-
Zjedzone: 4 750 kcal
-
Spalone: 4 200 kcal
-
Kroki: 18 800
-
Rower: 12 km po zakładzie w pracy
-
Trening: Upper A
-
Książka: tak
-
Norweski: już robię
#dobrenawyki
#chlopskadyscyplina
Zostawiam plus kaloryczny- chyba mi tego dzisiaj potrzeba i jak zawsze pod koniec rotacji jestem wyschnięty i płaski.
Się odbije się w domu.
#adelbertthemighty
