Czytałem sobie wczoraj taki oto artykuł we financial times, bo ktoś wrzucił na r/europe.
https://archive.is/20240205230055/https://www.ft.com/content/18c5296a-f0d5-47d5-aacd-af5210d638fc
Powiem szczerze, że zacząłem serio martwić się o Ukrainę i te wojnę. Zaczyna brakować Ukrainie pocisków, zaczęli je oszczędzać. Z tego co czytałem gdzieś indziej, w bodajże Kliszczijiwce armia rosyjska szykuje dużą ofensywę.
No i nawet szef CIA, czyli raczej apolityczne stanowisko ostrzega, że jeśli pakiet nie zostanie przegłosowany, to może być to historyczny błąd dla Stanów. Ostrzega jeszcze, ze sytuacja jest poważna, ale tego jeszcze nie widać. Jeśli natomiast będzie tragiczna i już będzie widać, że są problemy, to będzie już po prostu za późno dla Ukrainy.
No to jest serious shit.
I to wszystko przez tego pieprzonego pomarańczowwgo klauna, który ma w d⁎⁎ie stany, tylko swój własny interes żeby wygrać. Coś jak wiadoma partia u nas, dla której interes partii jest ponad interes narodu.
Ja zawsze myślałem i do niedawna raczej tak było, że USA nie zostawią nas samych, że są odpowiedzialni, anti-russia itd, ale tam chyba coś mocno się zmieniło. Czy duża część ichniego elektoratu zaczęła mieć stosunek neutralny bądź nawet przyjazny do ruskich czy o co chodzi? Czy Trump przymila się do Rosji?
Jak myślicie, przeglosuja ten pakiet dla Ukrainy, czy Polska powinna już szykować okopy?
Serio, po tym artykule zrobiło mi się niedobrze, bo brzmi to wszystko tak, jakby USA pod wodzą Trumpa mogły nas zostawić w czasie próby.
Chyba Stany nie są już ani big ani great.
#ukraina #rosja #wojna #przemyslenia


