Komentarze (10)

Pomijając jawną ustawkę, to ciekawią mnie określenia typu "gęsty splot", "solidnie obszyty", "wysokim nasyceniu barwnikiem". Jak potem egzekwować spełnienie warunków zamówienia? To nie można tego dokładnie określić? Żyjemy w świecie norm, a oni zamawiają flagi, "takie ładne".

@Olmec Daj spokój, gdyby wymagania napisali poprawnie, a nie jak dla pana Wieśka spod sklepu to znajomki musieliby porobić wiele dodatkowych testów. A gdyby nie zrobili, to w przypadku kontroli mieliby dodatkowo przesrane. Pyk pyk jako tako i fajrant

@Olmec Już wyjaśniam, chodzi o to że ten kto pisał Specjalne Warunki Zamówienia nie będzie ryzykować że wygra ktoś inny, lub broń "borze" poszedł do sądu z przetargiem. Dlatego jest skopiowane ze strony producenta , po najniższej linii oporu.

@radziol ale to trzeba być totalnym frajerem by za kawałek materiału w dwóch kolorach (pomijając, że to nasze barwy narodowe) płacić 70/120 zł.

@Wyrocznia Mieszkam za granicą. Nową flagę, 70/100, dobrej jakości (gęsto obszytą itp.) - dostałem za darmo.

Taka sytuacja.

Te flagi dla narodowców powinny być jednak droższe. Niech płacą 700/1200.

@Wyrocznia aż z ciekawości sprawdziłem po ile są polskie flagi u majfrienda xD 90 x 150 cm za 15 zł i jeszcze można sobie kolor i design wybrać!

10d14c87-278d-4667-a289-5f24179fe40b

Abstrahując od tego oczywiście ustawionego przetargu to powiem wam że zdecydowana większość przetargów w tym kraju była i jest ustawiona. Każdy ma to w d⁎⁎ie że placówki publiczne wstawiają w wymaganiach opisy wskazujące konkretne produkty konkretnych firm. Można się złościć na przypadek z grafiki i słusznie ale co zrobić by tak nie było w przyszłości?

Ja nie widzę tutaj wielkiego zaskoczenia. Tak działało przed Pisem, tak działało za Pisu, tak będzie działać i po nim.


Chcesz kupić dobry produkt to wzorujesz swoje zamówienie na produkcie, który chciałbyś otrzymać. Oczywiście nie piszesz bezpośrednio, że chcesz flagę z "Red is bed" , ale parametry podajesz zbliżone jakie ma ten produkt. Jeżeli ktoś inny spełnia te same wymagania i jest tańszy, to wygrywa przetarg.


Kiedyś miałem "przyjemność" być przy procesie zamówień publicznych. Po tym jak zamówili za duży hajs tonery zgodnie z zamówieniem "nie gorsze od oryginałów", to spora część tonerów sypała na drukarki za kilkanaście tys $, psują je i niezbędny był serwis za dodatkowe setki $$.

Po szarpaninach z dostawcą,

następnym razem do zamówienia dodawali już że muszą być oryginalne.


To tak jak mieć pretensje o to że w przetargach głównym kryterium jest cena.

A co ma być? Piękne oczy?

Już na budowie dróg próbowali to zmienić, stosując kryterium długości gwarancji i czasu wykonania. Skończyło się tak, że 95% ofert ma ten sam czas wykonania i termin gwarancji.


System jest dziurawy i nie jest idealny, ale próba naprawy systemu, skończy się zwiększeniem jego zawiłości, co spowoduje wzrost kosztów, więc i stratę dla budżetu.

Zaloguj się aby komentować