Czy was też męczy wszędobylska kpina, pogarda i cynizm?
Gdy byłem młodszy, nie potrafiłem zrozumieć starsze pokolenie dziadków, które z powagą i oburzeniem reagowało na sytuacje w świecie i polityce. W popkulturze zaczął wyrastać m.in. Kuba Wojewódzki, który swoją postać oparł na kpinie, lekkim humorze, bezpośredniości. To mi się podobało. Śmiech i rozluźnienie obyczajów stało w kontrze do smutnych dziadków.
Potem wraz z internetem weszły memy, które z założenia ośmieszają, kpią z omawianego tematu, w bardzo krótki i przystępny sposób. To tylko pogłębiło mój stosunek do świata, ale też świat zaczął być cyniczny jak nigdy wcześniej.
I ten stan rzeczy utrzymuje i pogłębia się z czasem. Moje kiedyś młode pokolenie dzisiaj nie ewoluuje w bardziej dojrzałych ludzi, którzy potrafią rozróżnić sytuacje poważną od swawolnej. Komicznej od wymagającej zadumy. Za to jeszcze młodsze pokolenie dowiaduje się nowych informacji w świecie właśnie z memów. Nie znają tych czasów, gdy informacje dolatywały do człowieka przez jakiś filtr, np. uczonego redaktora, który publikuje newsy w gazecie.
Zamieniliśmy pewny porządek, hierarchię w iluzję wolności, gdzie nośnikiem informacji jest kpina w formacie memo. Iluzja wolności, bo to nie my decydujemy, co widzimy, tylko algorytm, tylko osoby, które udostępniają swoje treści. To nie jest moim zdaniem zgodne z założeniami demokracji.
Temat rzeka moim zdaniem, dlatego tutaj się zatrzymam.
#polityka