Czy w całej historii konfy / partii brauna jest jakiś niezbity dowód, tj:
-
"explicite" deklaracja, że dosłownie mówią: "Tak jesteśmy za Rosjanami"
-
jest niezbity dowód o celowym działaniu, który nie idzie po prostu się wykręcić.
Bo póki wertuje w głowie to zarzuty o prorosyjskość to jedyny dobitny powód to zeznanie Liroya w Hejt Parku, gdzie mówił, że JKM opowiadałby się za Rosją w wypadku wojny.
Pytam, bo fani Konfy są w swoim światopoglądzie się zawszę wykręcić to jakimiś "uprawianiem realpolitik", "tu trzeba tonować relacje", etc.
OFC, wiadomo, że działacze mają na tyle instynktu samozachowawczego, żeby sobie nie strzelać samobója jak Maciej Maciak.
#polityka