Czy rzymscy legioniści nosili czerwony kolor tunik?


W filmach, rekonstrukcjach historycznych oraz ilustracjach bardzo często ukazuje się rzymskich legionistów ubranych w czerwone tuniki. Czy jednak w rzeczywistości antyczni Rzymianie w wojsku mieli ujednolicony ubiór, który w głównej mierze stanowiony był przez czerwień?

Na początku zaznaczyć należy, co takiego symbolizował czerwony kolor. W odczuciu Rzymian był to kolor i symbol Marsa - boga wojny oraz mitologicznego ojca bliźniąt Romulusa i Remusa. Tym samym, czerwień miała olbrzymie znaczenie w sferze publicznej Rzymian, którzy uważali się za wojowniczy lud, wywodzący się bezpośrednio od Marsa.

Na polu bitwy noszona pod pancerzem czerwona tunika reprezentowała krew i siłę. Z pewnością zwarta linia rzymskiej piechoty, ubranej w czerwień, oddziaływała psychologicznie na wrogą armię, która postrzegała ją jako silną i waleczną.

Nie mamy żadnych twardych dowodów na to, że legioniści ubierali się tylko i wyłącznie w czerwień (jak nam to powszechnie się ukazuje). Trzeba wiedzieć, że żołnierze sami dbali o swoją garderobę i często np. otrzymywali paczki od rodzin m.in . z tunikami. Tym samym mieli ich z pewnością więcej niż jedną. Co więcej, nie było wymogu posiadania zunifikowanego uzbrojenia i ubioru. I tak, żołnierze posiadali różne typy opancerzenia (w zależności na jaki sobie mogli pozwolić) oraz różne kolory tunik.

Bywało też, że wodzowie konfiskowali tkaniny na danym terenie i przeznaczali je na ubiór dla żołnierzy. Nie było, więc żadnego odgórnego przykazu, aby stosować tylko czerwień. Poza tym należy też wziąć pod uwagę fakt, że na różnych szerokościach geograficznych bywał różny dostęp do poszczególnych barwników. Kolor tani w Egipcie nie koniecznie musiał tyle samo kosztować w Brytanii.

Sama cena była też sporą barierą. Legioniści nie zarabiali dużych pieniędzy, a tunikę podczas służby łatwo było pobrudzić i zniszczyć. Prawdopodobnie tuniki po wielu praniach traciły swoją barwę, w związku z czym dominowały kolory szaro-bure. Pewnym jest, że noszono tuniki w kolorach naturalnych tj. od białego, przez odcienie szarości, brązy, aż do czerni. W trakcie uroczystości zakładano specjalnie przygotowane śnieżnobiałe tuniki.

Dowodem na to, że żołnierze odbywali służbę w różnych kolorach tunik jest fresk z jednego z domów w Pompejach. Dostrzec tam możemy dwóch legionistów w białych tunikach, a jednego w czerwonym ubraniu.

Fresk z Domu Lekarza w Pompejach ukazujący trzech żołnierzy rzymskich: dwóch w białych tunikach, a jednego w czerwonej tunice.

Z pewnością można jednak powiedzieć, że najpopularniejsza była czerwień ze względu na taniość jej wytworzenia. Dominowała zapewne także biel oraz kolory ciemne (np. ciemno brązowy). Wśród wyższego dowództwa legionu występowała droższa - "czerwień szkarłatna". Najdroższa purpura z kolei zarezerwowana była dla generałów, a później jedynie cesarzy.

Jeżeli chodzi o żołnierzy rzymskich i wioślarzy służących we flocie morskiej to za sprawą Wegecjusza (pisarza z IV wieku n.e.) wiemy, że posiadali oni tuniki niebieskie.


https://imperiumromanum.pl/ciekawostka/czy-rzymscy-legonisci-nosili-czerwony-kolor-tunik/


#imperiumromanum #ciekawostki #historia #gruparatowaniapoziomu

-----------------------------------------------------------------------------

Jeżeli podobają Ci się treści, jakie gromadzę na portalu oraz, którymi dzielę się na portalu, wdzięczny będę za jakiekolwiek wsparcie: https://imperiumromanum.pl/dotacje/

6a7896fc-a10f-48c3-a8e4-0969442df451

Komentarze (4)

@Opornik A wiesz, też mnie to zainteresowało. No i poza barwnikami mineralnymi, które się do tkanin nie nadawały, Rzymianie znali coś takiego, jak marzanna barwierska. Tak, też nigdy wcześniej o takiej roślinie nie słyszałem :D
No i znali ją Rzymianie, i później Słowianie i od groma innych ludów. Był to najtańszy czerwony barwnik. A właściwie od pomarańczy do fioletu. No i tutaj jest klops - bo ta roślina nie daje powtarzalności koloru bo zawiera kilka barwników w różnych (pewnie zależnych od gleby i czasu wegetacji) ilościach. Co więcej, barwniki roślinne mają tendencję do płowienia.

Rzymianie mieli też barwniki pochodzenia owadziego - uzyskiwane z ich wersji czerwca, który nazywa się Kermes. Ta sama rodzina owadów. No i ten barwnik był już drogi, ale dawał ładny i powtarzalny karmazyn (zbierzność nazwy chrząszcza i koloru nieprzypadkowa, jak mniemam). Później podobnie było z polskim czerwcem.

Po prostu płacisz za jakość.

@ataxbras tak, Ejaj mi powiedział że egipskie barwniki były dużo gorsze i mniej trwałe, no i dodać trzeba załamanie handlu po upadku rzymu i trudności z handlem związane z dominacją islamu w Egipcie.

Zaloguj się aby komentować