Czy pesozłom z bochunem to prawdziwa kolej?
Czy pesozłom z bochunem to prawdziwa kolej?
Wiadomo, że jedynym słusznym składem jest GAGAR Z BIPOM. Ale są też inne poważane składy typu stonka z bonanzą czy byk z bochunem.
Na zdjęciu plastikowy złom ciągnie prawilny wagon. Zdarzało mi się korzystać z tego pociągu.
I zanim zacznę swój bezsensowny wywód ustalmy coś.
Pewnie wiele osób może powiedzieć coś w stylu ,,Narzekasz, a jak w stanie wojennym podjechał kibel na peron to był tak zapchany, że musiałem na sprzęgu siedzieć."
Po pierwsze:
Utkaj.
Po drugie: Będę opisywał lata naste, a nie komunę czy 00.
No to skoro mamy to za sobą zacznijmy.
Wracając myślami do ,,przyjemności' korzystania z regio w tamtych latach mogę domyślić się, skąd u mikoli wzięła się niechęć do plastikowego złomu.
Jazda szynobusami (tym że zdjęcia, czy dwuczłonowym) to była katorga. I nie przez fotele, które były tragiczne. Nie wiem dlaczego, ale cały rok działało ogrzewanie. I to na Full. Jeszcze zimą dało się przeżyć, ale latem czy wiosną szło tam zejść.
Zazwyczaj podstawiali same szynobusy, zawsze był w nich straszny tłok.
Gdy łaskawie dali wagon wszyscy do niego uciekali przez problem z ogrzewaniem. XD
Kolejna sprawa. - opóźnienia. Bardzo rzadko ,,pociąg rozpoczynał bieg" o czasie. Zawsze czekał na inny. I nie chodzi o to, że tory były zajęte. Czekał na przyjazd ic ze studentami do Szczytna (do szkoły policyjnej). Było ich tyle, że jak wpadli do pesozłoma to nie było jak przejść.
Podsumowując GAGAR Z BIPOM TO PRAWDZIWA KOLEJ, A NIE PLASTIKOWY ZŁOM
A tak na poważnie, kilka lat temu podczas pobytu w Poznaniu, korzystałem z kolei mazowieckich i nie miałem żadnych zastrzeżeń. Ale tam to chyba głównie impulsy jeździły, nie pamiętam.
Może połączenie lat nastych z wypizdówkiem sprawiło, że nie korzystało mi się z pociągów przyjemnie. Może w innych rejonach Polski było inaczej
Zdjęcie z neta, nie mam za wiele pamiątek z tamtego okresu
#gownowpis #pociagi #blog #gagar
