
Kanadyjska spółka Central European Petroleum odkryła w 2025 r. około 6 km od Świnoujścia duże złoże ropy i gazu Wolin East. Według obecnych szacunków znajduje się tam około 22 mln ton ropy oraz 5 mld m³ gazu ziemnego, które potencjalnie nadają się do komercyjnego wydobycia.
Odwiert wykonano na głębokości ponad 2500 m. Polska uznaje odkrycie za ważne z punktu widzenia bezpieczeństwa energetycznego i ograniczenia importu. Według głównego geologa kraju przemysłowe wydobycie mogłoby ruszyć najwcześniej w 2028–2029 r.
Złoże mogłoby przez kilka lat pokrywać około 4–5% rocznego zapotrzebowania Polski na ropę. Jednocześnie po polskiej stronie pojawiają się obawy dotyczące wpływu inwestycji na turystykę i środowisko, szczególnie ze względu na bliskość Wolińskiego Parku Narodowego.
Znacznie większy sprzeciw pojawił się po stronie niemieckiej. Organizacje ekologiczne BUND, Deutsche Umwelthilfe, WWF oraz inicjatywa Lebensraum Vorpommern stworzyły koalicję domagającą się całkowitego zakazu nowych projektów naftowych i gazowych na Bałtyku.
Do końca lipca zebrały około 88 tys. podpisów pod petycją, która we wrześniu ma trafić do Komisji Europejskiej. Organizacje ostrzegają przed hałasem podwodnym, zanieczyszczeniami i ryzykiem wycieku ropy w chronionych obszarach morskich.
Niemieccy przeciwnicy projektu podkreślają, że obecnie istnieje tylko odwiert rozpoznawczy i nie ma jeszcze zatwierdzonego projektu wydobycia. Chcą, aby rząd federalny, władze Meklemburgii-Pomorza Przedniego oraz UE zablokowały rozwój inwestycji.
Spór może dodatkowo zaostrzyć się przed wyborami do landtagu Meklemburgii-Pomorza Przedniego. W praktyce ścierają się tutaj dwa interesy: Polska widzi w Wolin East szansę na większe bezpieczeństwo energetyczne, a niemieckie organizacje ekologiczne chcą zatrzymać nowe wydobycie ropy i gazu na Bałtyku.
*jak ktośnie lubi euronews to tutaj inne źródła:
#wiadomoscipolska #niemcy #gospodarka #ciekawostinwestycyjne