Często pojawiający się w radiu i programie Sołowiowa w Rosji "Fighterbomber" opis trzy scenariusze "wyzwolania" Donbasu i wszystkie z tych scenariuszy są katastroficzne dla Rosji.



Tłumaczenie niżej

===========



Zostało nam do wyzwolenia 15% Donbasu i na tym Donbas będzie wyzwolony.



Moim zdaniem mamy trzy główne drogi, jak to zrobić.



Pierwsza to kontynuowanie pełzającej ofensywy ze zmiennym szczęściem, nie licząc się ze stratami, które będą, delikatnie mówiąc, bardzo duże. Sądząc po dzisiejszym, spowolnionym tempie, to co najmniej z pięć lat. Można to nieco przyspieszyć, wysyłając do walki wszystko, co nam zostało ze sprzętu bojowego i lotnictwa, a jeśli zrobi się to mądrze i sensownie, to przy mniej więcej tak samo dużych stratach w ludziach, ale dodatkowo też w sprzęcie, wyzwolić te 15%. A potem przejść do głębokiej obrony, gromadząc rezerwy.





Druga droga to już wczoraj przejść do obrony, zakopać się pod ziemię i przejść do niszczenia siły żywej i innych celów przeciwnika do momentu, aż się one przeciwnikowi nie skończą, lub nam nie skończą się ludzie i uzbrojenie. Ten wariant nie jest ograniczony czasowo i może dążyć do nieskończoności. Jednocześnie, sądząc po tendencji, przeciwnik nasila uderzenia na nasze tyły, zwiększając zarówno liczbę, jak i promień rażenia, i jeśli czas będzie dążył do nieskończoności, to straty w ludziach będą albo takie same, albo jeszcze większe niż w pierwszym wariancie.



Trzeci wariant to wariacje dwóch pierwszych z użyciem broni jądrowej i innej broni masowego rażenia. Tutaj ryzyka i naszych strat praktycznie nie da się przewidzieć, ale trzeba rozumieć, że każdy kolejny dzień Specjalnej Operacji Wojskowej przybliża moment, kiedy ta właśnie broń masowego rażenia pojawi się u przeciwnika. I nie jest powiedziane, że od razu jej nie użyje.



Trzeba rozumieć, że wszystkie trzy warianty mogą zakończyć się nie tak, jak byśmy chcieli, niezależnie od ceny.



W świetle raportów o inicjatywie strategicznej, o kolejnych wyzwolonych wsiach pełnych staruszek, przy faktycznie stojącym w miejscu froncie, nie wyobrażam sobie, w którym momencie nastąpi akceptacja nieuniknionego, i przejdziemy z trybu pełzającego słania dwójkami w tryb maksymalnego oszczędzania naszych żołnierzy i obywateli z zadawaniem przeciwnikowi stałych strat do momentu, gdy zostanie on zmuszony usiąść do stołu rozmów. A rozmowy należy kontynuować opierając się już na faktycznej Linii Starcia Stron. I już nie drogą wojskową, a dyplomatyczną decydować o losie tych 15%.



Należy zrozumieć, że sytuacja przeciwnika jest znacznie gorsza niż nasza, ale jego stabilności i zasobów wystarczy, by kontynuować walkę na pewno jeszcze przez parę lat, nawet w jego obecnym położeniu, a przy zwiększonym wsparciu w siłę żywą i uzbrojenie – rachuba idzie w długie lata. Oczywiście każdego dnia wojny tracimy więcej niż Ukraina. W gruncie rzeczy Ukrainy już nie ma [chciałbyś XD przyp. Aryo]. Całkowite zewnętrzne zarządzanie, zewnętrzne finansowanie, zniszczony przemysł i rolnictwo, wymieranie populacji, ucieczka młodzieży, likwidacja konstytucyjnych praw i wolności obywateli oraz brak perspektyw na jakąś normalną przyszłość [pisał niby o Ukrainie, a wyszło, że opisał Rosję przy. Aryo]. A u nas to wszystko jeszcze jest. Dlatego nas każdy dzień kosztuje więcej.



Być może my lub przeciwnik mamy jakiś chytry plan, geniusza wojskowego czy wunderwaffe w rękawie, które zaraz wyciągną i sytuacja na polu walki radykalnie się zmieni, ale skoro nikt tego nie wyciągnął przez cztery lata, to są wątpliwości, czy takie zmiany nastąpią.

Naturalnie jest to to, co widzę subiektywnie na podstawie dzisiejszej sytuacji, z uwzględnieniem posiadanych przeze mnie informacji. Jak będzie jutro i jak jest "naprawdę" – nie wiem. Może wszystko będzie znacznie lepiej, a może wszystko będzie zupełnie... inaczej.





=========


#aryocontent #rosja #wojna #ukraina

1dea6d6e-c801-4854-b601-ae1eb8ca6c47
b3e476b1-a81f-40d8-9527-dedb807f147b

Komentarze (3)

Niezła to zmiana po tych kilku latach. Od wypowiedzi w stylu "mamy przewagę w liczbe samolotów. Zmiażdżymy Kijów" do "A może by tak oszczędzać ludzi? Mamy duże straty. A może by tak się okopać? A może by tak broń masowego rażenia? ( ͡° ͜ʖ ͡°)

@Aryo jeszcze 10-20 lat tej wojny i moze dojdą do pomysłów - "a może by wstrzymać walki", "a moze by porozmawiać"

a za 50 lat to może nawet stwierdzą, że skoro Putin nie wiedział o tej wojnie (jakby wiedział, to by przecież wygrali), to może należy go wymienić na sprawniejszego przestępcę.

@Aryo ale jak to?!


To nie ma przygotowanego drugiego, profesjonalnego rzutu elity?


A czołgi ARMATA? Może nie trzeba ich już tak skrzętnie ukrywać przed wrogiemz tylko w końcu ich użyć!


Zaloguj się aby komentować