Cześć tu #bartekspawacz z #szwecja a w sumie to z domu #gdansk bo w niedzielę wróciłem. Ogólnie dosyć ciekawy wyjazd to był, mimo iż byłem dopiero drugi raz tak trafiło że mój kolega z zespołu ( pracujemy po 2 osoby) postanowił nie przyjechać i nikt nie raczył mnie o tym poinformować xd ogólnie to mega osrany po pachy byłem ze mnie zwolnią i bez sensu się staram bo przecież nic nie ogarniam, na szczęście od czwartku do niedzieli była u mnie dziewczyna. Śmieszna nie śmieszna sytuacja miała miejsce z jej udziałem, kochana zrobiła nam obiad na mój powrót, wrapy. Podgrzewała je w grillu elektrycznym( wspominałem że jest mega mocny) i jak piekła ostatni placek postanowiła go podpiec, tak go podpiekła że jak otworzyła grilla to alarm pożarowy włączył się w całym hotelu i wszyscy wyszli z pokojów xdddd właściciel hotelu nie wiedział o jej obecności więc uznałem że ona ma iść do pokoju a ja jakoś spróbuję się wytłumaczyć z tego, po chwili przyleciał gość z obsługi hotelu i coś tam pokazuje na kamerce szefowi że nie ma pożaru tylko alarm w kuchni, no i po chwili się uciszyło, już myślałem że będzie po wszystkim, otóż nie tym razem. Sprzątam po nas kuchnię patrzę przez okno, dwa zastępy straży, moja myśl nieeee napewno nie tutaj, otóż tutaj xd po chwili tłumaczyłem panu strażakowi że ja nie chciał, -Titta (xd) i pokazuje na piekarnik i masuje brzuszek (nie no normalnie po angielsku mu wytłumaczyłem co zaszło). Pan strażak coś tłumaczył itp i powiedział że jest ok mogę dokończyć jedzenie xd już myślałem że będzie spokój przychodzi gość z firmy i mnie zabija zdaniem - jak ostatnio chłopacy odwalili i przyjechała straż to był rachunek na 10k koron xD więc w sumie do tej pory stresuje się czy nic mi nie przyjdzie xd
