@Piechur Świnicę zaliczyłem dawno temu. Z chęcią wyszedłbym tam jeszcze raz, ale nie w takich warunkach.
Na Kościelcu jeszcze nie byłem.
Ale następnym razem chyba coś mniej uczęszczanego wybiorę. W ogóle góry trochę się zmieniły, niektórzy jeszcze próbują witać się na szlaku, ale średnio to ma sens np. Na odcinku Świnica-Kasprowy. Tam trzeba uważać żeby ktoś nie zepchnął Cię z łańcucha, wczoraj była kolejka, całą grupą schodzi a jakiś Czesiek pcha się do góry na pierwszym wolnym łańcuchu z serii. I to nie, że bokiem, tylko łańcuchem do góry.
W pewnym momencie zjadłem pół czekolady, chciałem kogoś poczęstować, jedna osoba podziękowała, druga popatrzyła jakbym zrobił coś niestosownego 🤣 były oczywiście spoko osoby, ale potrzebuje klimatu dawnych gór.