@moll
„- Nie zostawiaj mnie! To taka pustka!
Śmierć spojrzał na nieskończoną pustynię. Pstryknął palcami i natychmiast podbiegł do niego wielki biały koń.
WIDZĘ STO TYSIĘCY LUDZI, oświadczył Śmierć.
- Gdzie? Gdzie?
TUTAJ, OBOK CIEBIE. ,
- Nie widzę ich!
Śmierć chwycił wodze.
A JEDNAK, rzekł. Koń ruszył truchtem.
- Nie rozumiem! - wrzasnął Vorbis.
Śmierć zatrzymał się.
SŁASZAŁEŚ MOŻE TAKIE POWIEDZENIE, rzekł, ŻE PIEKŁO TO INNI?
- Tak. Tak, oczywiście.
Śmierć skinął głową.
Z CZASEM, powiedział, PRZEKONASZ SIĘ, ŻE TO NIEPRAWDA.”
Zaloguj się aby komentować