Co tu się odwaliło to ja nawet nie. Już myślałam o założeniu tagu "stepująca cukiernica" (#pdk), a tu niespodzianka - ciasto wyszło zaskakująco smaczne.


Ale od początku. Zamierzałam zrobić ciasto a'la sernik, do którego potrzebuję 1.5 jogurtu. Kiedy ubiłam jajka i sięgnęłam do lodówki, okazało się, że jogurtu jest tylko pół i zaczęło się kombinowanie, a w zasadzie, czyszczenie magazynów. 


Efektem zabawy jest szarlotka na mące ryżowej (już od jakiegoś czasu chciałam jej wypróbować do pieczenia), z budyniem śmietankowym. Po przygotowaniu ciasta stwierdziłam, że lepiej by było gdybym przekroiła biszkopt na pół i do środka dała jabłka. Ale, jak zawsze, dobre pomysły przychodzą mi do głowy po fakcie ¯\_(ツ)_/¯.


Ciasto:


4 jajka


4-5 łyżek erytrytolu


łyżeczka proszku do pieczenia


4 łyżki mąki ryżowej


łyżeczka cynamonu 


Masa jabłkowa:


3 jabłka (ja miałam jakieś żółte i pomarszczone)(nie znam się na odmianach)


2 łyżeczki cynamonu


3 łyżki erytrytolu


budyń śmietankowy


100 ml soku jabłkowego


Ciasto: ubić sztywniutko pianę z białek, dodać erytrytol, proszek do pieczenia i żółtka, jak się to już ładnie wymiesza, to na najniższych obrotach dodawać po łyżce mąki i cynamon i do piekarnika (u mnie góra dół, 180 stopni, ok. 40 min.).


Masa jabłkowa: jabłka zetrzeć i zagotować z sokiem, erytrytolem i cynamonem. Budyń wymieszać w ok. 200-250 ml wody (tak xD), zalać jabłka i doprowadzić do wrzenia. Biszkopt polać jabłkami i, jako, że nie miałam pomysłu, jak to wykończyć, posypałam całość kakałkiem.


Takie cuda. Smacznego! 


PS. Kiedyś w końcu nauczę się ładnie fotografować jedzenie.


#jedzenie #gotujzhejto #pieczzhejto #jedzzhejto

02645f7a-8159-4dc0-8813-56a5a769e8b4

Komentarze (2)

Zaloguj się aby komentować