Co się stało to ja nie wiem.


Jadę rano do roboty jak zawsze zakorkowanymi ulicami Wrocławia.


Nagle wypada mi typ przed maskę z opaską na oku i drze mordę,


Koleś wskakuje na maskę innego auta, zaczyna śpiewać jakąś szantę na kiju


O k⁎⁎wa


To on


Pirat drogowy

Komentarze (1)

Zaloguj się aby komentować