
jedynym miejscem w Polsce z homologacją FIA, jedynym gdzie odbywały się licencjonowane wyścigi samochodowe i motocyklowe. W tym tygodniu został zamknięty.
Powodem jest decyzja administracyjna prezydenta Poznania z 2009 roku, która na dwóch ulicach w pobliżu toru obniżyła dopuszczalny poziom hałasu z 55 do 50 decybeli. Tor przez lata budował ekrany dźwiękochłonne, wprowadzał obowiązek tłumików, obniżył emisję o prawie 5 dB. O dokładnie tyle za dużo.
Polska jest dziś jedynym dużym krajem europejskim bez profesjonalnej infrastruktury do licencjonowanych wyścigów. Bułgaria właśnie otworzyła nowy tor i stara się o Formułę 1.
Nie jest to problem norm akustycznych. To problem planowania przestrzennego, które w Polsce konsekwentnie przegrywa z interesem pojedynczych nabywców, którzy kupili tańsze grunty w sąsiedztwie toru — i postanowili, że ma być cicho.
#polska