#ciekawostki #zima #prl
https://streamable.com/b0puum
Komentarze (4)
@Alawar kurde... słucha się tego i niby myśli że to była jakaś apokalipsa, ale gdzieś głęboko to marzy mi się taka zima. Taki totalny rozpierdol po -15-25 stopni, od listopada aż do marca. A nie jak od ostatnich 10+ lat, "zima", gdzie na 3 dni temperatura spada do zawrotnego 1 stopnia poniżej kreski, na 2 może napada śniegu, który utrzyma się więcej jak pół dnia, bo albo się sam roztapia, albo zaraz jadą i napierdalają taką ilością soli, żeby razem ze śniegiem rozpuściło też auta, buty i asfalt, a we wszystkich mediach klasycznie pi⁎⁎⁎⁎lą o "zimie stulecia", bo na 5 minut drogi nie były idealnie czarne i matko bosko jak tak można.
@Alawar też pamiętam. Dzikie czasy, kiedy dzieciaki miały w zimę frajdę, bo przynajmniej poznały co to zabawy na śniegu przy -10 i chciały wybywać z domu. Przychodziłeś wymęczony, czasem i przemoczony, obiad się wpierdalało jakby zaraz miał zniknąć, do tego ciepła kąpiel i nie można się było doczekać następnego dnia. A dzisiaj co jest? 1 stopień, więc przewrażliwiona mamuśka ubierze dzieciaka jak na Syberię, przez co nawet jakby tego śniegu było i chciał się pogonić z innymi, to zrobi 5 kroków i zaraz się spoci. Śniegu nie ma nawet na ulepienie jakiegoś faktycznego bałwana, a o zjeżdżaniu z jakiejś górki to można pomarzyć, bo i po czym zjeżdżać. Iść też się nigdzie nie chce, bo i tak wszędzie jest błoto pośniegowe- drogi, chodniki, nawet jakieś parki zajebane syfem, w którego wlezienie od razu powoduje, że masz dość. Autentycznie szkoda mi współczesnych dzieciaków, że nigdy nie poznają jaką zima faktycznie potrafiła dostarczyć frajdę
Zaloguj się aby komentować