Chyba mój ulubiony ostatnio dowcip:
Moskwa. Doszło do zamachu na putina.
W tajnym bunkrze na Uralu, oficer FSB wchodzi do pokoju z sobowtórami putina.
-
Słuchajcie, mam dobrą i złą wiadomość, którą chcecie usłyszeć najpierw?
-
Dobrą!
-
Doszło do zamachu na naszego wspaniałego wodza władimira władimirowicza, na szczęście przeżył i zachowacie swoje stanowiska
-
A jaka jest zła?
-
Ujebało mu rękę.