Komentarze (8)

@sireplama no tak, mógł dłubać w nosie, klikać w tablet zamontowany zamiast radia, a nawet i w radio, ustawiać sobie fotel itp.


Jednak nie, on patrzył cały czas na drogę, no ale nie trzymał drugiej ręki na kierownicy, wandal :)

Byłem w takim wypadku jako pasażer siedzący w tylnym rzędzie. Od momentu rzucenia auta jadącego z naprzeciwka to te kilka sekund to była taka adrenalina i koncentracja, że zapiąłem pasy spiacemu pasazerowi obok, obudziłem go, sprawdziłem na szybko czy mam jakąś poduszkę, zapałem się kolanami o fotel przede mną i kierowcy krzyczałem by spierdalal do rowu. Cała akcja to sekundy.

Zaloguj się aby komentować